Objawy koronawirusa – poradnik hipochondryka

objawy koronawirusa

W tych trudnych dla nas wszystkich czasach łączę się w bólu z wami, bracia hipochondrycy.  Wiem ile czasu poświęcacie na śledzenie statystyk, wyszukiwanie nowych informacji o możliwych objawach, mierzenie temperatury i wypatrywanie znaków nadchodzącej choroby. 

W ciągu ostatniego tygodnia odbyłam kilka pożegnalnych rozmów z przyjaciółmi, którzy właśnie zdiadnozowali u siebie COVID-19. W bardzo różnym stopniu zaawansowania. 

U mnie objawy wahają się od trzech tygodni od bardzo ciężkich , poprzez lekkie do wersji, w której tryskam zdrowiem. Wszystko zależy jak bardzo da mi się we znaki rodzinna sielanka odosobnienia I jak bardzo mam ochotę się zamknąć w biurze do końca kwietnia. Żeby mi tylko obiad stawiali pod drzwiami, a nie pytali się co 10 minut co jemy?

No bo cóż to za wredna choroba jest ten Covid-19. W sieci pełno jest porad jak odróżnić go od grypy czy przeziębienia. Po kilku godzinach studiowania tabelek dochodzisz do wniosku, że się nie da do cholery. Z dużym prawdopodobieństwem pierwszym objawem jaki upewni Cię, że to to, będzie sygnał nadjeżdżającej karetki. 

Jakie są objawy Covid-19 ?

Gorączka, kaszel, ból głowy, osłabienie wszystko może wystąpić, ale nie musi. 

Jak to nie musi? 

Jeśli profesjonalny hipochondryk choruje, to na coś, co ma konkretne objawy. Wiadomo, ból głowy to wylew albo jeśli trwa troszkę dłużej guz mózgu. Wiem, bo kiedyś miałam przez dwie godziny. Znalazłam u siebie wszystkie objawy i przy oglądaniu czy mi powieka nie opada zdjęłam z głowy słuchawki. Przeszło natychmiast, po prostu były za ciasne. 

Plamka na skórze zmieniająca kształt – czerniak. Fakt, że zaczęła zmieniać kształt po 10 minutach wpatrywania się w nią ma tu mniejsze znaczenie. 

Plamki przed oczami – stwardnienie rozsiane. Jak chce się pić to cukrzyca. Jak jeść to tarczyca. Do tego dorzuca się kilka bardzo poważnych objawów jak słabość, brak/nadmiar apetytu, za bardzo niebieskie żyły i dreszcze dwa tygodnie temu. Obraz kliniczny jest jasny, można iść do lekarza po potwierdzenie diagnozy. I zacząć spisywać testament. 

Objawy koronawirusa niestety nie są tak jednoznaczne. Trzeba umieć odróżnić je od objawów grypy lub co gorsza zwykłego przeziębienia albo alergii. I w przypadku hipochondryków od zwykłej paniki i paranoi. Żeby ułatwić trochę sprawę , przygotowałam krótką listę która pomoże ci zrozumieć że nie masz żadnego COVID-19 bo gdybyś miał to nie miałbyś siły na czytanie takich głupot. 

Utrata smaku – spokojnie,  po dwóch tygodniach jedzenia taniego makaronu I chleba tostowego odkrycie różnic smakowych zasługiwałoby na Nobla z chemii. Zresztą bardzo trudno rozkoszować się smakiem życia przemieszczając się między łazienką i kanapą w piżamie. 

Kichanie – przestań sprzątać.  Może należysz do tych którzy poświęcili ten czas na obsesyjne sprzątanie. Na niezapowiedzianych gości raczej  nie licz, a do Video-Winka z przyjaciółmi czy telepracy wystarczy, że sprzątniesz to co widać w oku kamery. Nie musisz nawet zakładać spodni.

Ataki kaszlu – to że wczoraj dusiłeś się na kanapie nie było objawem koronawirusa. Przestań jeść ciastka leżąc przed telewizorem.

Ból głowy – sprawdź ile pustych butelek stoi w kuchni.

Bóle mięśni – odinstaluj aplikację Beach Body w Trzy Tygodnie. Żadnej plaży w tym roku nie będzie. Możesz spokojnie wrócić do jedzenia ciastek, najlepiej na siedząco.

Ogólne uczucie zmęczenia – a kto mówił że będzie łatwo nic nie robić? 

Jeśli nadal masz wątpliwości, nalej sobie szklankę piwa albo czegoś innego z bąbelkami i zadzwoń do kogoś z kim nigdy nie rozmawiałeś o chorobach. Mój ostatni atak Covid-19 skończył się po dwóch kieliszkach szampana.

Pamiętaj , jakoś damy radę. Nie panikuj.

Ps. Ten tekst nie jest na serio! Jeśli masz gorączkę i czujesz się bardzo źle zadzwoń do swojego lekarza. I nie pij wina. Nie jedź do szpitala. Zastosuj się do porad wydawanych przez służby sanitarne kraju w którym mieszkasz. Czytaj info na WHO nie u Zięby.

Dużo zdrowia życzę.