Czy pomalowałaś już okna?

„No tak…, no wiesz…, roboty przed tymi świętami pełno…, ale okna mam już umyte!” „Nie, nie, śnieg pada, ale okna już umyłam”. Sprawozdanie ze stanu okien pojawiało się w prawie każdej, przedświątecznej rozmowie. Szczególnie z pokoleniem 50+, ale i koleżankom-trzydziestkom też zdarzało się coś o oknach dorzucić. A z każdą rozmową moja niechęć do moich okien rosła. Powinnam je umyć, jak nie ja, to ktoś inny. Jakoś to zorganizować, żeby te okna były na Święta czyste. Im dłużej o tym myślałam, tym bardziej nie mogłam.
Od trzech lat obserwuję przed Bożym Narodzeniem dekoracje malowane na szybach farbkami plakatowymi. Urocze, bardzo często wykonywane własnoręcznie przez właścicieli sklepów, chwytają za serce. Postanowiłam podążyć tym tropem. Skoro nasz dom na parterze miał kiedyś sklep, a nasze okna to tak naprawdę witryna, to grzechem nie będzie jeśli zamiast myć okna pomaluję je. Praca przyjemniejsza i rezultat efektowny. Zagoniłam dziecko do pomocy i wymalowaliśmy na szybach piękne śnieżynki. A okna umyje się po świętach.
Nogent-sur-Marne 2014

 

Nogent-sur-Marne 2014

 

 

Cilchy 2014

 

Paris 2014

 

Paris 2014

 

Paris 2014